Fotoreportaż z VI Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Szkół
im. Jana Pawła II na Jasną Górę


Spod szkoły wyjechaliśmy o 0615. Lał deszcz, było zimno i chyba wszystkim chciało się spać. W autokarze jednak atmosfera panowała całkiem przyjemna. Naszą pielgrzymkę rozpoczęliśmy krótką modlitwą, no i oczywiście nie mogło się obyć bez uwagi pana Diłaniana, żebyśmy zachowywali się jak "Warszawa, a nie jak Warszafka". Podróż minęła szybko, choć to prawie 4 godziny jazdy. Niektórzy w tym czasie zjedli wczesne śniadanko (albo nawet kilka śniadanek), inni rozmawiali, a jeszcze inni próbowali nadrobić braki w śnie. Wszystko było by idealnie, gdyby nie te okropne czarne chmury, z których w każdej chwili mógł spaść deszcz. W tym miejscu przerwę pisanie i słowa zastąpię zdjęciami z - mam nadzieję - trafnym komentarzem...

[     Główny        ]














... i gdzie te czarne chmury?
Częstochowa powitała nas
błękitnym niebem.
Utrudzeni pielgrzymi docierają do miejsca "wędrówki"












(trochę to naciągane, ale autokaru, który nas podwiózł nie widać).












Miejsca ci na Jasnej Górze dostatek, więc sprawnie i wygodnie się rozlokowaliśmy.












To dowód na to,
że rzeczywiście byliśmy
na Pielgrzymce Rodziny
Szkół im. Jana Pawła II.
Konia z rzędem temu, kto odnajdzie nasz poczet sztandarowy
(a przy okazji serdeczne pozdrowienia dla Julii i Zuzi z III K oraz Mateusza z II F).












Jasnogórskie błonia powoli wypełniały się różnobarwnym tłumem młodzieży.












Nad wszystkimi górował pomnik
naszego Patrona - Jana Pawła II.
Czujnym okiem spoglądali na nas pani Mariola i ks. Artur. W sierpniu 1991r. w Częstochowie
odbyły się Światowe Dni Młodzieży.












Mieliśmy okazję choć trochę poczuć tamtą atmosferę. Punktem kulminacyjnym pielgrzymki
był uroczysta Msza święta,
podczas której modliliśmy się
o rychłą beatyfikację Jana Pawła II.
Po uroczystej liturgii i posiłku
zwiedziliśmy klasztor Jasnogórski.
Jest to miejsce ważne dla historii Polski,
a także religijności wielu Polaków.
Jan Paweł II często modlił się tutaj,
zwłaszcza w kaplicy cudownego obrazu.












Jasnogórskie wały obronne, które obeszliśmy pewnie niejedno mogłyby powiedzieć o dziejach Polski.












  Nieco zmęczeni, ale szczęśliwi... Powoli zbieramy się do wyjazdu. Nam strzelać nie kazano,
czyli nasi opiekunowie:
p. Mariola Komoń-Grochowska,
p. Grzegorz Diłanian i ks. Artur Więski.



I jeszcze jedno wspólne zdjęcie. Tym razem pod pomnikiem Jana Pawła II. Kto je tak fatalnie skadrował...?
Może to dlatego, że właśnie wtedy zaczął lać deszcz...


[     Główny        ]